• Krzyz na kosciele
  • Widok kosciola z drona

  

Rozważania na III Niedzielę Wielkiego Postu - 08.03.2026

 

 1.Fragment książki mnicha zakonu kartuzów - "Szkoła ciszy" - wydanej przez Wydawnictwo eSPe - 2007:

   

RÓŻA DUCHOWNA

 

Wyrosłam jak palma [...], jak krzewy róży w Jerychu.

 

  Pismo Święte wielokrotnie porównuje mądrość i doskonałość wiernej duszy do rozwijającego się kwiatu. Duch Święty upodobał sobie ten obraz, a Kościół święty nie zawahał się przypisać go Najświętszej Maryi Pannie. Z księgi Mądrości Syracha i z Pieśni nad pieśniami Salomona "kwiat" przeniesiono do Litanii Loretanskiej, w której odnajdujemy inwokację do "Róży Duchownej". Najświętsza Maryja Panna ma nawet ołtarze pod wezwaniem "Maryi, Róży nad Rózami", a w pobożnej Hiszpani to imię czasem daje się dzieciom na chrzcie. Zresztą to nie przez przypadek ani nie dla zabawy święci pisarze i mistycy symbole na określenie cnót i wartości duchowych tak chętnie czerpią z Natury. Przez grzech człowiek zasłonił wspaniałość swojej natury,natomiast istoty niższe od człowieka zachowały wolność i równowagę, jaką miały w raju.
  To piekne wezwanie z Litanii Loretańskiej - "Różo duchowna" - zatrzyma na trochę naszą uwage. Wiem, że było ono często komentowane, więc ograniczę się do kilku myśli, które duszom oddanym Maryi mogą pomóc w medytacji tego pięknego tekstu.
  Święty Franciszek Salezy widzi symbol skupienia Maryi w spokojnej róży, która kwitnie na uboczu, w ciszy, osłaniając przed spojrzeniami zarodek, który nosi w sobie.
  Dla świętego Bernarda pokora i skromnośc Panny Świętej są nam dane za przykład, kiedy mówi Ona ustami Sulamitki: "Jam narcyz Saronu, lilia dolin" (Pnp 2,1). Cnoty pokory i skromności są jak siostry, jedna nie istnieje bez drugiej. Mają one dla nas wartość absolutną, ponieważ taki jest wybór, który zadecydował o naszym życiu: przestać troszczyć się o bycie widocznym, aby umocnić z całej siły spojrzenie naszej duszy na pięknie rzeczy boskich, zrezygnować z podobania się ludziom, aby kontemplować Boga.

   W istocie jest to konieczny wybór, możemy rozkwitnąć w świetle tylko na miarę codziennego nawracania naszego umysłu i naszej woli. Słowa Ewangelii pozwalają nam dostrzec skromne i kontemplacyjne życie Maryi: "conservabat omnia verba haec in corde suo" - "Zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała w swoim sercu" (Łk 2,19). Ona więc w głębi swojego serca przechowywała tajemnice Jezusa i Jego Ojca. Naśladujmy tę wierność Maryi, która była całkowicie posłuszna powołaniu, żeby nasze życie naprawdę stało się życiem duchowym. Nasza wrażliwość, nasze resentymenty i większość naszych zmartwień pochodzą z naszego lenistwa do wejścia w tę tajemnicę, w której Bóg na nas czeka. Brama, dzięki której możemy całkowicie się wyzwolić, nie znajduje się na zewnątrz, ona jest w nas. Oczywiście mamy obowiązki stanowe, którym koniecznie musimy poświęcić swą uwagę i starannie je wykonać, ale doświadczenie uczy, że skupienie nie przeszkadza ani w pracy, ani w zachowywaniu posłuszeństwa. Przeciwnie, kiedy dusza spoczywa w równowadze w Bogu, potrafi szybko przenieść się tam, gdzie wzywa ją obowiązek. Kiedy dusza przebywa w swoim żywiole, w Nieskończoności, wtedy jest lekka i posłuszna i chętnie się zgadza na to, czego wymagają od niej codzienne okoliczności, będące wyrazem woli Boga.
  Dla świętego Bernarda róża i lilia znaczą jeszcze ufność. Sam Pan podaje za przykład: "Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany" (Mt 6, 28-29). Dusza Maryi była ufna, spokojna w radości i pogodna w bólu. Maryja jest nazwana "CICHĄ MIĘDZY NIEWIASTAMI" (inter omnes mistis) - to cichość oddania się i łagodności. Są to cnoty dziewic i matek, których cierpliwość ma tyle godności, które nie troszczą się już o siebie, potrafią czekać i w ten sposób zachowują głęboką siłę, którą podziwiamy.
  Spokój świętej Joanny d'Arc czy Teresy od Dzieciątka Jezus nie jest uczuciem, które występuje po sukcesie, ale cnotą, która zapewnia zwycięstwo. Wiemy, że dla Maryi, fiat wyraża całą Jej duszę; ten doskonały pokój w czystej Wierze i w czystej miłości wyróżnia Królową nieba i ziemi.
  Jakaż lekcja dla nas! Lekcja potwierdzana przez codzienne doświadczenia. Niszczenie naszego spokoju, troszczenie się o wiele niepotrzebnych rzeczy - to jeden z naszych najgorszych błędów; podczas gdy powinniśmy zachować spokój serca i ducha oraz subtelną uwagę, której wymaga wypełnianie obowiązków stanowych. Jest to główny warunek życia kontemplacyjnego, które postanowiliśmy prowadzić, naśladując Maryję. Jest to równiez obowiązek wobec dusz, które oczekują czegoś z naszego promieniowania, a ono jest niemożliwe tak długo, jak długo pozostajemy niespokojni.

  Dochodzimy teraz do trzeciego sensu, który autorzy przypisują temu kwiatowi: jest on żywym symbolem miłości, rozsiewa swój zapach i wdzięk. Jest symbolem miłości, która przekazuje dobro właśnie dlatego, że jest silna - przekazuje miłość bycia, której działanie zwnętrzne jest tylko nieistotnym przejawem. Taka jest doskonałość, która sugerują wezwania chwalące Maryję: "Różo Duchowna", "Różo nad Różami".
  W swej najczystszej naturze dusza kontemplacyjna poświęca się głównie dziełu wewnętrznych narodzin Owocu Boskiego i poczęciu Słowa. Jest podobna do drzewa zasadzonego nad płynącą wodą (jak mówi psalmista), które wydaje owoc w swoim czasie (por. Ps 1,3).
  Wiara i Miłosierdzie mają działanie o wiele szersze niż działanie zewnętrzne, które muszą ożywiać.
  Rzeczywiście, serce zakorzenione w Dobrym Bogu, dusza oddana Bogu uczestniczy w dziele odkupienia naszego Pana i wlewa miłość w serca, razem z ogniem Miłosierdzia Bożego.
Troszczmy się tylko o to, żeby przygotować tę błogosławioną płodność, zachowując wierność w każdej chwili, pozostając obojetnym na resztę, która jest tylko marnością i kłamstwem, i pozwalając, aby okresy pocieszenia i strapienia przemijały w ciszy zgodnie z wolą Opatrzności.

  Oby nasza niebieska Matka zechciała czuwać nad wzrostem Słowa w duszach, które są Jej powierzone, a kiedy my osłabniemy, żeby wreszcie odejść i osiągniemy doskonały wiek, niech Jej Syn pomoże nam powrócić do Ojca w Duchu Miłości, gdzie ON JEST JEDNOŚCIĄ z Nim, na wieki wieków.